Budujemy słupy pod dach na budynek gospodarczy, w znoju i trudzie. Na początek uczyniono wykopaliska, a jakże - na początek na podwórku galimatias jeszcze większy!
W wykopaliskach znaleziono skarby z epoki wczesnej komuny, podejrzewam 'późnego gomułkę' (małe litery nie są przypadkowe, orzeł to to nie był, ale na ptactwo w kraju nie ma dobrego przepisu, przydałby się myśliwy). Te skarby to stalowa miska, emaliowane na niebiesko garnki i sztućce. Wartość historyczną odkryć musi potwierdzić rzeczoznawca. Może 'gomułka' jest w cenie?
Po wyjęciu skarbów udało się w wykopaliskach osadzić misternie utkaną konstrukcję z prętów prawie metr pod ziemią o powierzchni jednego metra kwadratowego, a która wystaje na ponad dwa metry nad ziemią w postaci słupa.
W międzyczasie podczas noszenie cegieł, z racji głupawki, ułożyły się cegły jako prototyp dla przyszłej podmurówki tarasu. Prototyp przyjęty bez większego entuzjazmu.
Pierwsze wymurowane cegły. Znów się mury pną do góry!
W międzyczasie Pan Tanges pomaga policzyć wysokość dla słupów, tak aby uzyskać właściwy kąt dla załamanego dachu.
Liczenia było ze dwa dni. Matematyka niby prosta, ale w praktyce przy budowie błąd karany jest inaczej niż dwóją w zeszycie. I nawet jak powstały to pewności nie było. Na oko wysokość jest spoko.
Natomiast w kwestii artystycznej GOYA zdała egzamin na piątkę z plusem.
Słupy są! I w międzyczasie komin też powstał. A jaki dziadek zadowolony, że mu odbudowałem to, co zniszczyłem. I nawet ładniej niż przed rozbiórką.
Budynek jest zatem gotowy do zmiany swojego poszycia, zrzucenia modnego za Gierka eternitu, a nałożenia nowej formy w postaci blachy na rąbek stojący.
czyli mój 'Life Project' (już nie pierwszy i może nie ostatni)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słupy na budynek gospodarczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słupy na budynek gospodarczy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 11 czerwca 2017
niedziela, 7 maja 2017
Słupy do dachu w budynku gospodarczym
Goya i rąbek stojący to dwa kluczowe elementy 'dizajn'u' naszego gospodarczego domku, w którym czterdzieści lat wcześniej stał jeszcze koń, dwie krówki i pewnie jakieś świnie.
Stąd materiał na słupki wygląda tak:
A na budynek gospodarczy mniej więcej tak:
Szkoda tylko, że pod dachem nie będzie już tak pięknie jak na obrazku, ale może kiedyś...
Tymczasem nie zważając na wysoki poziom wód gruntowych od początku długiego weekendu trwa szybkie kopanie dołów pod fundamenty na słupy.
Praca ma charakter sprinterski, trzeba się szybko ruszać, bez przerwy kopać, bo inaczej tworzy się basen. Zatem pracujemy jak w transie, kopię, biegam po żwir, cement, wrzut do gruch i zalewanie zbrojenia.
A wcześniej zostały przygotowane przez nieocenionego Darka zbrojenia artystyczne w liczbie pięciu sztuk. Po kilku godzinach pracy dzieła sztuki budowlanej są zalane cementem i sterczą sobie w oczekiwaniu na obudowę cegłą.
Skarbów w dole na słupy było parę, z czego najciekawsze na blaszana miednica z lat sześćdziesiątych i co najmniej pół obręczy od roweru z lat niewiadomo jakich, może jeszcze był to bicykl sanacyjny, a może fragment wojskowego wyposażenia taboru z którejś wojny światowej. Kwestia pozostaje do rozstrzygnięcia przez archeologów.
Stąd materiał na słupki wygląda tak:
A na budynek gospodarczy mniej więcej tak:
Szkoda tylko, że pod dachem nie będzie już tak pięknie jak na obrazku, ale może kiedyś...
Tymczasem nie zważając na wysoki poziom wód gruntowych od początku długiego weekendu trwa szybkie kopanie dołów pod fundamenty na słupy.
Praca ma charakter sprinterski, trzeba się szybko ruszać, bez przerwy kopać, bo inaczej tworzy się basen. Zatem pracujemy jak w transie, kopię, biegam po żwir, cement, wrzut do gruch i zalewanie zbrojenia.
A wcześniej zostały przygotowane przez nieocenionego Darka zbrojenia artystyczne w liczbie pięciu sztuk. Po kilku godzinach pracy dzieła sztuki budowlanej są zalane cementem i sterczą sobie w oczekiwaniu na obudowę cegłą.
Skarbów w dole na słupy było parę, z czego najciekawsze na blaszana miednica z lat sześćdziesiątych i co najmniej pół obręczy od roweru z lat niewiadomo jakich, może jeszcze był to bicykl sanacyjny, a może fragment wojskowego wyposażenia taboru z którejś wojny światowej. Kwestia pozostaje do rozstrzygnięcia przez archeologów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













