Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tynki cementowo-wapienne; tynkarze; tynkowanie; pink fluffy unicorns. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tynki cementowo-wapienne; tynkarze; tynkowanie; pink fluffy unicorns. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Tynkowanie

Tynkowanie, które miało być proste, a okazało się takim wyzwaniem, ma się ku końcowi.



Ekipa, która się zobowiązała, potem chciała nawiać, potem się przeprosiła, podjęła się dzieła, nawet sprawnie, szybko, ładnie. Współpraca od chwili rozpoczęcia prac stała się prosta. Skuli to co trzeba, załatwili prąd tak jak trzeba. Agregat pracuje bez zarzutu, prąd płynie, woda płynie.




Jadą z tynkiem tak jak trzeba. W pomieszczeniach robi się powoli jaśniej, mimo że okna zafoliowane, trochę pochlapane, a na dworze szaruga kwietniowa.



Wiosny na zewnątrz nie ma, ale radość z głupich tynków wydać się może niezrozumiała dla kogoś kto samodzielnie nigdy nie walczył na budowie z kolejnymi małymi i dużymi przeciwieństwami losu.
  


To radość po pierwszych dwóch dniach pracy. Po kolejnych nastąpiło lekkie rozładowanie napięcia tynkarskiego, prace snuły się już własnym tempem, a inwestor mógł snuć knowania w kolejnych aspektach budownictwa.

Tymczasem tynków przybywa:


Robi się zdecydowanie jaśniej:


Po zrobieniu góry, czas przyszedł na tynkowanie parteru::


Pozostała jadalnia i kilka małych ścianek i sufitów:


Za dni parę nic innego nie pozostanie jak pomierzyć i pozbyć się gotówki, niczym zbędnego balastu.

piątek, 3 lutego 2017

Tynkarz poszukiwany

Jest nisza na rynku. Fachowców jakby trochę mniej, budowlańców chętnych do pracy brakuje.
Znalezienie grupy tynkarskiej okazuje się wyzwaniem samym w sobie.

Prac niby prosta, nieskomplikowana. Zatem zarobić można, wcale nie tak mało, bez wielkich kwalifikacji. Jednak chętnych nie ma zbyt wielu. W branży panuje opinia, że praca nie popłaca. Szczególnie tynkarzom rzekomo się nie chce. Skoro można dostać 500+, albo 1000+, a czasem i więcej, to szkoda już się ruszyć po więcej, bo na chleb, wódę i mleko starczy. A w najlepszym przypadku zamiast pracować pięć dni w tygodniu, można popracować dwa razy mniej.

Nie jest to pierwsze zderzenie, o którym słyszę, ze skutkami cudownej idei państwa. Co ciekawe mówią o tym drobni przedsiębiorcy, zatrudniający rzadko po 20 osób, częściej są to zespoły z branży budowlanej - kilkuosobowe firemki, które wywodzą się ze ściany wschodniej, gdzie wydawałoby się poparcie jest większe i bezdyskusyjne. 

Może to zapowiedź jakiejś zmiany? Po prostu zmiany. Bo 'dobra zmiana' już była.

Szczęśliwie znalazłem tynkarzy i jutro się umawiam na roboty. Tynki będą cementowo - wapienne. A do tego jak jeszcze będą trzymać pion, a tam gdzie trzeba poziom, to już w ogóle magia.

Nie wiem o co chodzi, jaki jest związek z tynkami, ale może trzeba je będzie pomalować na tęczowo - taki klimat przekazały właśnie dzieciaki (klimat piątkowo - tynkowy):


pink fluffy unicorns dancing on rainbows