Pogoda nie rozpieszcza wykonawców, co dodatkowo wydłuża zadanie. Czteroosobowa ekipa, mimo wiatru, deszczu i chłodu, trwa w mozolnej pracy, której efekty uwidaczniają się dość wolno. Ale, jak panowie twierdzą, później zaowocuje to szybkim układaniem dachówki, której przyrost będzie można obserwować z godziny na godzinę. Ma rosnąć 'w oka mgnieniu'.
Panom udało się równie poszerzyć okap, dzięki czemu będzie lało się mniej deszczu po elewacji.
Następne wpisy już wkrótce. Może nawet pokażą parę rzędów dachówki.



