Powstał w parę tygodni. Całkiem szybko.
Najpierw była koncepcja i projekt w jednym, czyli wybór w necie kilku wzorów służących jako ogólna inspiracja. Miał być prosty, z cegły GOYA, bez żadnych płytek, nawet z półki na dole na szczapy trzeba było zrezygnować.
Potem wybór wkładu, ale to już było opowiedziane. I przyjechał trójstronny wkład z gilotyną.
Potem nastąpiło kolekcjonowanie właściwych elementów składowych, od płyt i kleje, przez redukcje odwrotne i inne rury, aż po narożne płytki.
I nastąpiła faza wykonawcza. Gres na dół, montaż wkładu, obudowa z płyt, przygotowanie czystka, kucie i budowa czerpni, i obudowanie kominka płytkami.




